Za moim oknem pada deszcz, drwa trzaskają w piecu. Walduś przeciąga się na zapiecku. Psy drzemią po kątach. Jesień. Wiatr rozwiewa liście z drzew. Skończyło się już lato. Koziarnia tuż tuż. Na ścierniskach palą się ogniska. Jesień koniec pracowitego lata...jesień z oddali posłyszeć można warkot traktorów, odgłos rąbanego drwa..ehhh...




































