Nie wierzyłam.. Kiedy ruszyły przygotowania do projektu. Michał nagrywający mnie do 3 nad ranem telefonem komórkowym. Obydwoje ledwie żyliśmy. Zwykły telefon ja, Michał i moje gadanie. Powtarzaliśmy to wiele razy, ile Michał nad tym siedział żeby to poskładać do kupy, tylko On wie. Przeglądaliśmy inne projekty. Profesjonalnie zrobione, nakręcone kamerą. My takiej nie mieliśmy. Wiele pracy, głównie ludzi którzy bezinteresownie stworzyli ten projekt. Nie wierzyłam, teraz wierzę, że dzięki takim ludziom zbudujemy dom dla moich kóz. Dziękuję za wsparcie, za otuchę, za nadzieję. Co innego mogę Wam powiedzieć..walczymy dalej. Tak niewiele nam brakuje..Mamy 20742 złote.
Dziękuję za Wasze wsparcie, nie ma takich słów które oddałyby to co czuję...
jola