sobota, 28 stycznia 2017

Filemon i co dalej...

Im dalej w las tym więcej grzbyów. Jak macie szczęcie. Jak widać i słychać tu i ówdzie ja tego szczęścia mam w nadmiarze. Gdzie się nie obrócę. Wiele zmieniło się w moim życiu obejściu. Wybaczcie.
Jest taki czas. Czas kiedy sami ze sobą musimy się dogadać. Boksujemy się. Tysiące myśli przelatują nam przez głowę. Każdy dzień przynosi nowe, a My pytamy siebie. Pytamy i musimy znaleźć opdpowiedzi. Nikt za Nas tego nie zrobi. Nikt nie poukłada tych niesfornych myśli. Nikt nie powie Wam.
- Dobra dawaj, to jest to, Jesteś wielka, dasz radę!
-Dawaj!
Daję.
Kocham, ale powiem Wam cholera jasna, to nie jest bajka. To jest...jak by Wam tu opowiedzieć...
No jak?
- Meeee...prrrrrr....Miauuuuu...Hau.....Kukuryku
To Wy moi Drodzy napaleńcy życia ze zwierzętami. Mieszczuchy - tak jak ja.
Jest taki czas.
Ten czas był dla mnie.
Konie adoptowane z Fundacji. Lila, Lucek, a i jeszcze pojawił się w międzyczasie Luzak i Ryśka.
Tyle się tego nagromadziło. Mam to w myślach.
Opowiem. Teraz wiem. Na pewno.















Czyli cholera zaczynamy od początku, czyli jakby od końca...moich myśli.




7 komentarzy:

  1. Ciesze sie ze zaczelas pisac, kazdego z nas zycie to wyboista droga i z wieloma problemami musimy zmagac sie sami, ale zawsze jest jakies wyjscie.Trzeba sie nie poddawaci isc do przodu, czs jest najlepszym lekarstwem.Zycze powodzenia,dzieki za fajne focie Ula z Antypodow

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, ze wrocilas :-)
    Powodzenia
    Pozdrawiam
    A

    OdpowiedzUsuń
  3. No to się działo..... po cichu. Ale teraz fajnie, że głosno. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Opowiadaj.
    A to szczescie, faktycznie, w kazdym rogu:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień dobry Jolu , czekam ma cdn..... fajnie , że jesteś. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  6. ale Was tam dużo ;P dużo szczęścia życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jola, Jola, Jola.... powiem Ci, że faktycznie to wszystko mocno się zmieniło od momentu, kiedy się widzieliśmy, kiedy się widzieliśmy pierwszy i .... JEDYNY RAZ :-). My też już w totalnie innej rzeczywistości i dobrze nam jest i też szczęścia wiele i też było moc pytań... ale to dzięki Tobie między innymi potrafiliśmy sobie na nie szczerze odpowiedzieć. Dajesz tym zwierzakom wiele siebie ale mam wrażenie, że i ONE dają Tobie bardzo dużo. Wiem, bo jak patrzę w oczy Bronkowi, Niuniolowi lub Volcie to też czerpię od nich tę siłę, która pozwala iść dalej każdego dnia. Chcę Cię czytać.
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń