wtorek, 5 maja 2015

Blog i ja

Blog i ja. Pewnie myślicie że mam Was...blog to rodzaj odkrywania siebie kawałek po kawałku. To tak jak byście obierali jabłko ze skórki..,jabłko bardziej cebulę. Blog i ja.
Ja, cóż walczę i wygrywam bitwy. Czas pokaże czy wygram wojnę. Hrabianka i Fidel kolejne pokolenia. Hrabianka 17 maja będzie operowana. Przepuklina poporodowa. Blog i ja. Rzeczywistość i ja. Tak więc wybaczcie milczenie. Nie umiem pisać, żeby "pisać". Tyle myśli w mojej głowie, tyle opowieści. Mam nadzieję że ułożą się w słowa. Nie będę Wam tu słodzić jak pięknie i wspaniale. Jest ciężko. Ale kocham to. Zastanówcie się. Wy Wszyscy czy jesteście na to gotowi.

 
 
 
 
 
Majka, Dzwonek, Siwa, Lucyna. Księciunio 1, Kasięciunio 2, Kaięciunio 3.
 
jola
 
 


23 komentarze:

  1. Dom, gospodarstwo, kozy. Masa obowiazkow. Blog zaczeka.
    Powodzeniu Jolu we wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie, ze dobrze sie by czytalo wiecej wpisow od Ciebie...
    Jolu wazne, ze kochasz to co jest Ci dane. Wtedy 'ciężko' jest (chyba) nieco lzejsze.
    Pozdrawiam sredecznie
    A

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadza się, to ogrom pracy, a kozy to jak mówię większy kaliber hodowli, nie to co kury czy kaczki... przy kozach widzę, że kury i kaczki to drobiazg, chociaż też wymaga pracy i wymagania jak bronienia przed intruzami z lasu... wszystko ma swoje plusy i minusy :))) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że masz lepszego weterynarza, niż ja. W poniedziałek straciłam moją ukochaną 1,5 roczną odchowaną, zdrową i radosną kózkę, Nic jej nie dolegało, miała tylko róg do usunięcia..zawiozłam...po godzinie .odebrałam nie żywą. Nie mogę się ogarnąć.
    rena

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieważne kiedy coś przybędzie na blogu, to co do tej pory odkrywaliśmy daje i nam siłę by mierzyć się z codziennością. Może inną, co nie znaczy że mniej trudną.
    Jolu powodzenia, wierna czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam za Hrabiankę!
    Napiszesz, jak poczujesz, że już.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam zapowiedź. Oglądam dalej. Ila

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestes wielka często czytam twojego bloga a wczoraj przez przypadek oglądałam superwizjer i kogo to widzę ano pania z Jolinkowa Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jolu wszak modlimy sie "Panie, użycz mi pogody ducha,
    abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
    odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
    i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego"- Ty umiesz odróżnić jedno od drugiego, masz odwagę i mimo wszystko zachowałaś pogodę ducha choć życie Cię nie rozpieszcza. Kochana nie tłumacz się są dni, że trzeba wyhamować, spojrzeć na wszystko z dystansem - my będziemy tuż obok spokojnie czekać aż do nas powrócisz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że wam się pogoda udała. Ach te koziołki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jolu, napisz chociaż - co z Hrabianką.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki
    Gośka

    OdpowiedzUsuń
  13. Very informative, keep posting such good articles, it really helps to know about things.

    OdpowiedzUsuń
  14. Martwimy się wszyscy co u Pani się dzieje,czy wszystko dobrze ze zdrowiem i jak układa się praca i życie zwierząt.Pozdrawiam serdecznie i życzę wszelkiego dobra--Kętrzynianka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czesto o Tobie mysle, Jolu.
    Zawsze Cie podziwialam. Za Twoja dobroc i wytrwalosc.
    Pamietam jak wiele razy wspieralas innych bedacych w trudnej sytuacji
    Mam nadzieje, ze wygrywasz kolejne bitwy.
    Pozdrawiam serdecznie
    A

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę nawet problemów Pani Jolu -powodzenia , bedę zaglądać na Pani blog , moze kiedyś przyjadę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jolu, jak Ty tam się masz? Ciężko... Wiem, że jest bardzo ciężko. Też zaniedbuję bloga, bo po prostu nie starcza na wszystko czasu. Ale jakoś się wydrapiemy! Czyż nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale macie przyjazne kozy, moje mnie tak nie kochają :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jola, przecież na facebooku jesteś bardzo aktywna i też odkrywasz samą siebie.
    Oczywiscie Twój blog, Twoje decyzje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Och, co za ulga, ze w Jolinkowie wszystko w porzadku :-) Dzieki, Anonimowy za ten wpis, nie mam konta na fb ale po co ma sie znajomych ;-)
    Jolu, jesli tu zagladasz to pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia :-*
    A

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale świetne kozy :) Sielski klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zgadzam się Jolu, nie da się pisać na zawołanie i trzeba mieć czas. Pozdrawiam i życzę choć trochę wolnego czasu i odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń